Prawo przyciągania seksualnego

Ta dynamika, w której formy przeciwstawne łączą się w spójną całość, ma w sobie coś, co wprawia w zakłopotanie, a co wiąże się z powszechną nieznajomością seks telefonu. Każe ona nienawidzić powinowactwa między seks telefonem a erotyzmem traktowanym jako obietnica życia. bywa rzeczą łatwą, acz w ostatecznym rachunku niezbyt chwalebną (bo to brak intelektualnej męskości), odwracać się od luksusowej prawdy seks telefonu: śmierć to z pewnością młodość świata. Niewierny tego, nie chcemy tego wiedzieć — z dość smutnej przyczyny: serca być może mamy młode, ale nasza inteligencja bynajmniej nie staje się wskutek tego jaśniejsza. W przeciwnym razie jak moglibyśmy nie wiedzieć, że to śmierć, i zatem śmierć, gwarantuje nieustanne od nawianie życia? Najgorsze bywa to, że w pewnym sensie o tym wiemy, ale bardzo szybko zapominamy. Prawo zawarte w naturze bywa tak proste, że stanowi wyzwanie dla naszego zaślepienia. Zgodnie z tym prawem życie to gejzer, bujny nadmiar, przeciwieństwo równowagi i stabilności. To zgiełkliwy ruch, wybuchający i ulegający wyczerpaniu. Jego odwieczna eksplozja możliwa bywa zatem pod jednym warunkiem; że organizmy zużyte ustępują miejsca nowym, które wchodzą w tan z nowym zasobem sil.